Odcinek 1 - Wygnane
(HISTORIEIBAJKI.PL)
Czołówka:
Nixie: Widzisz jestem szybsza od ciebie.
Sirena: Wcale że nie.
Sirena: Aquata.
Aquata: Sirena, co ty tu robisz masz przecież dyżur?
Sirena: Właśnie płyniemy co nie, Nixie ?
Nixie: Patrol pełni, dlaczego nie możemy świętować jak wszyscy ?
Aquata: Bo jeszcze nie zasłużyłyście. Nie macie pierścieni księżyca.
Aquata: Ktoś musi chronić wyspę podczas ceremonii, płyncie.
Lyla:Nareszcie.
Nixie: No Co ?
Lyla: Biorę drugi brzeg, Wy bierzcie resztę.
Lyla: Spotkamy się tutaj.
Nixie:Czemu się tak rządzi ?
Cam: Ej, może tutaj ?
Zac: Co ty robisz ?
Cam: A jak myślisz na co to wygląda
Zac: Hehe, i tak nic nie złowisz.
Cam: Zakład że złowie coś jako pierwszy.
Zac: Zakład.
Sirena: Ludzie z lądu. Ty wyobrażasz sobie życie bez ogona ?
Nixie: Ej,pomóżmy im niech coś złowią.
Sirena: Nie możemy .
Sirena: Przecież każą nam płoszyć ryby żeby nie zbliżali się do wyspy.
Nixie: Sirena wrobili nas w ten patrol.
Nixie: Jedna ryba , przecież nikomu nie zaszkodzi. Będzie zabawa.
Zac: Jacie..
Cam: Ooo, nie udało się.
Cam: O zaczyna się, zaczyna się.
Cam: Dawaj podbierak, podbierak.
Cam: Jest.
Lyla: Co tu robicie ?
Nixie: Yyyy,nic.
Nixie: Patrz złowili ryby i płyną do domu.
Lyla: Jak dla mnie to oni nie płyną do domu.
Zac:Pięknie.
Cam: hehehe, złapałem rybę.
Cam: Ty rozbij namiot.
Zmęczeni siadają na śpiworach.
Tymczasem nadchodzi pełnia.....
Lyla: Łódź wciąż tu jest. Nocują na Mako.
Nixie: Weź się wyluzuj. Złamaliśmy tylko jedną regułę.
Lyla: I to cię uspokaja ?
Nixie: Nie, chcę uspokoić ciebie tak ? Ludzie z lądu, ciągle tu przypływają.
Sirena: Nie w trakcie pełni i naszej ławicy.
Nixie: No i co ?
Nixie: Proszę Cię, przecież i tak nie zobaczą tu niczego.
Nixie: A za rok, będę na rafie z ławicą.
Lyla: Zdaj egzamin.
Nixie: To żaden kłopot.
Cam: Jacie, ale to dobre.
Zac: Jest trochę gumowa.
Zac: Ale smaczna.
Cam: Gdzie dziewczyny ?
Cam: Gdzie muzyka ?
Cam: Mogłeś zabrać Ivy.
Zac: Nie znosi biwaków.
Cam: Niedziwie się, ja też za bardzo za nimi nie przepadam.
Zac: Wieem..Już za tydzień szkoła, ostatnia chwila na wspólny wypad.
Cam: 2 dni na bezludnej wyspie.
Cam: Ekstra
Cam: Pójdę spać.
Zac: Weź tylko nie chrap.
Cam: A ty gdzie ?
Zac: W krzaki.
Nixie: Matko,nie mogę się doczekać końca praktyki.
Sirena: Ja też.
Lyla: Ciii... Zaczyna się.
Zac był bardzo zaciekawiony co było w sekretnym wejściu. Postanowił wieć do niego wejść.
Cam: Zac ?
Zac ocknął się na plaży.
Sirena: Nie mogę przestać myśleć że on tam został.
Nixie: Jak on się tam dostał, tam nie ma wyjścia. Jest tam tylko skała.
Lyla: Jakoś zdołał.
Sirena: Ale oberwiemy.
Cam: Zac, wyglądałeś strasznie.
Zac: Dzięki.
Cam: Gdzie spałeś ?
Cam: Coś pamiętasz ?
Zac: Pamiętam że poszłem sie załatwić.., widziałem światło
Cam: Wczoraj była pełnia.
Zac: Nie,nie nie takie .
Zac: Dziwny poblask.
Zac: Były skały, a potem tam była jakaś jaskinia. Wtedy nagle obudziłem się na plaży.
Zac: Hy, nie wierzysz mi.
Cam: Nie.
Zac: Pokażę Ci
Zac: No chodź.
Zac: Tutaj było wejście do jaskini.
Cam: Czyli to nie tutaj

Cam: Może Ci się śniło ?
Zac: Wiem, co widziałem.
Zac:Chyba....
Cam: Jasne, tak.
Zac:Hyyy.
Sirena: Musimy powiedzieć ławicy.
Lyla: Oszalałaś.
Sirena: Nie mamy wyboru.
Lyla: Powiedz, A zobaczysz jak długo będziesz czekała na pierścień księżyca.
Nixie: Musi być sposób żeby to załatwić.
Aquata: Co załatwić ?
Aquata: Co robiłyście tej nocy ?
Cam: Zwariowałeś ?
Cam: Spakowałem tyle rzeczy.
Cam: Mieliśmy być na 2 noce.
Cam: Dopiero się rozbiliśmy.
Zac: Daj Spokój.
Zac: Nie podoba mi się tutaj.
Cam: To Był twój pomysł.
Aquata: Wpuściłyście go do księżycowej sadzawki ?
Nixie: Nie wpuściliśmy go sam wpadł.
Aquata: Nie mógł się tam sam dostać powiedzcie co zrobiłyście ?
Sirena: Nic.
Aquata:Nie kłamcie
Sirena: Nie kłamiemy.Nic nie zrobiłyśmy. Proszę Nie mówcie Ławicy.
Aquata i jej koleżanka: Nie mamy wyboru.
Aquata: Jeśli to wszystko prawda i jeśli coś się stało temu chłopcu, to będzie nie dobrze.
Nixie: A jeśli nie jest tak źle ? Jeśli chłopakowi nic się nie stało.
Nixie: Musimy to sprawdzić.
Sirena: Co my tu robimy. Syreną nie można podpłynąć do brzegu.
Lyla: A jeśli nas zobaczą ?
Nixie: Och nie bój się byłam już tu raz i nikt mnie nie zobaczył.
Sirena i Lyla patrzą sie dziwnie na Nixie.
Nixie: Czasem obserwuje ludzi. A teraz bądźcie cicho.
Zac podszedł umyć spławik jednak że woda oddaliła się od niego.
Zac: Łoł...
Sirena: Hy, on ma moce.
Cam: Ha kto wie ?
Cam: Być może.
Ivy: Hej Zac Cześć.
Zac: Chodź muszę ci coś pokazać.
Ivy: Dobrze sie czujesz, Cam mówi że coś ci się stało i zrezygnowałeś z biwaku.
Zac: Nie, już w porządku.
Ivy: Chcesz ze mną pobiegać kiedy skończę pracę ?
Zac: Jasne, Yy ale muszę pogadać z Camem
Zac: Coś mi się wczoraj stało !
Cam: No wiem, miałeś koszmar.
Zac: Mówię poważnie, mogę poruszać wodą.
Cam:ahahha
Zac: Pokażę Ci.
Zac: Patrz.
Zac: No odkręć.
Nixie: Co on robi
Sirena: Pokazuje temu drugiemu co potrafi.
Sirena: No zrób coś.
Zacowi się nie udaje.
Zac: Mogłem ją ruszać. Było widać że skręcała.
Cam: Dlatego pozbawiłeś mnie obiadu.
Zac bawił się swoimi mocami woda wyprysła na niego i wpadł do oceanu.
Sirena, Nixie i Lyla były bardzo źdźiwione że chłopiec z sadzawki wodnej stał się syrenem inaczej męskiego rodu syren.
Sirena: Aquata.
Aquata: Tak mi przykro.
Nixie: Wyjaśnimy to.
Aquata: Już za późno. Zaniedbałyście obowiązki.
Aquata: Wpuściliście chłopca na wyspę i do księżycowej sadzawki.
Aquata: Złamaliście tyle zasad.
Sirena: Nie chciałyśmy, nie chciałyśmy żeby zdobył moce.
Aquata: Teraz jest związany z wyspą. Dlatego ławica musi odejść.
Nixie: To przecież nasz dom.
Aquata: To już nie jest bezpieczne.
Lyla: Dokąd mamy iść ?
Aquata: Nie wy, To ławica odchodzi. Wam niewolno płynąć z nami.
Aquata: Zostałyście wygnane.
Nixie: Aquata, pogadaj z nimi. Powiedz że to pomyłka.
Aquata: Nie da się.
Aquata: Decyzja zapadła. Próbowałam was bronić nie chcieli słuchać.
Aquata: Muszę już iść. Ławica czeka.
Sirena: Nie. Proszę Aquato nie zostawiaj mnie.
Aquata: Wybacz mi Sireno.
Aquata: Proszę weź go.
Sirena: Pierścień księżyca ?
Sirena: Nie umiem go używać.
Aquata: No weź go. Może się przydać.
Aquata; Proszę uważaj na siebie.
Sirena: Żegnaj Siostro.
Sirena: Nie, Proszę nie zostawiaj mnie.
Cam: Zac, hej.
Zac: Tu jestem.
Cam: Zac.
Cam: Co jest ?
Cam: Ej ty masz ogon.
Zac: No mówiłem,że coś się stało.
Zac pokazuje Camowi swe moce.
Cam: Jak to zrobiłeś ?
Zac: Hehehe..
Sirena: Dokąd pójdziemy ?
Nixie: Nigdzie nie pójdziemy. Naprawimy to.
Sirena: Jak ?
Lyla: Znajdziemy sposób.
Lyla: Musimy.
Disney Channel Polska Sp.Zoo na zlecenie (www.historieibajki.blogspot.com)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz